Tradycyjne przepisy

McDonald's sugeruje absurdalne budżety dla pracowników i więcej wiadomości

McDonald's sugeruje absurdalne budżety dla pracowników i więcej wiadomości


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

W dzisiejszym Media Mix wideo zza kulis Alder, a także Shake Shack, który ponownie zostanie otwarty na Florydzie

Codzienny Posiłek przynosi najświeższe wiadomości ze świata kulinarnego.

Budżet McDonalda: Gigant fast foodów połączył siły z VISA, aby stworzyć przykładowe budżety dla swoich pracowników, pokazując nam, że jeśli nie płacimy za ciepło i wydajemy tylko 27 dolarów dziennie na jedzenie, możemy przetrwać za 2000 dolarów miesięcznie. A to kosztuje 600 dolarów za czynsz. [Łupek]

Izrael zakazuje Foie Gras: Plotka głosi, że może zostać uchwalona nowa ustawa zakazująca handlu foie gras w Izraelu. [Poczta Jerozolimska]

W Kuchni w Olszy: Film pokazuje kulisy nowej restauracji Wyliego Dufresne'a Alder. [Informacje o sztuce]

Czwarta Flordia lokacji Shake Shack: Hamburger Danny'ego Meyera zmierza do Winter Park na Florydzie [Zjadacz]


McDonald’s vs. Burger King: Jaka jest różnica?

Tak jak PepsiCo, Inc. kontra Coca-Cola Company czy Ford Motor Company kontra General Motors Company, bitwa pomiędzy McDonald's Corporation (NYSE: MCD) i Burger King stanowi jedną z największych rywalizacji w historii amerykańskiego biznesu. Od ponad 60 lat McDonald's jest pionierem, który wyznacza standardy działania wszystkich innych franczyz. Ale są oznaki, że te role mogą się odwrócić. Zrewitalizowany Burger King zmusza McDonald's do przystosowania się do tego, a nie na odwrót.

McDonald's i Burger King rozpoczęli działalność franczyzową w branży spożywczej odpowiednio w 1955 i 1954 roku.   McDonald's zawsze był większą firmą, ale każda z nich bezsprzecznie wpłynęła na drugą w ciągu ponad sześciu dekad rywalizacji.

Kluczowe dania na wynos

  • McDonald's ma najwyższą kapitalizację rynkową ze wszystkich sieci restauracji fast food w USA.
  • Jej ogromny rozmiar i globalny zasięg stanowią same w sobie wyzwania.
  • Zmiana Burger Kinga pozwoliła mu zakwestionować wyższość McDonald's w zakresie jakości i ceny.

Każda restauracja szczyci się kultowymi produktami. Burger King ma kanapkę Whopper, a liczniki McDonald's z Big Mac i Quarter Pounder. Whopper i Big Mac to dwa najlepiej sprzedające się burgery wszech czasów. Burger King pochwalił się 1,7 miliarda sprzedaży Whoppera rocznie w 2002 roku.

Każda firma kontynuuje nacisk na swoją międzynarodową obecność, chociaż z mieszanymi wynikami. Jednym z powodów jest kultura. Na przykład wielu Europejczyków uważa fast food za typowo amerykańską tradycję. Menu żywności dla Burger King i McDonald's czasami ma trudności z atrakcją dla zagranicznych konsumentów, co sprawia, że ​​rynki międzynarodowe są słabo rozwinięte, szczególnie w regionie Azji i Pacyfiku.


McDonald's przywołał kiedyś milion McNuggets

Chociaż klienci ze Stanów Zjednoczonych mogli o tym nie słyszeć, McDonald's Japan miał kilka poważnych problemów w 2014 i 2015 roku – problemy tak duże i tak rażące, że Matka Jones poinformował, że doprowadziły do ​​10-procentowego spadku sprzedaży.

Zaczęło się w lipcu 2014 roku, kiedy McDonald's wkroczył, by podjąć poważne działania przeciwko jednemu ze swoich dostawców kurczaków, Shanghai Husi Food Co. Plotka głosiła, że ​​fabryka mieszała przeterminowany produkt ze świeżymi, a następnie wysyłała go do McDonald's, Starbucks, i Burger King w Japonii i Chinach – a to po prostu obrzydliwe. Zaledwie miesiąc później klient z Osaki znalazł w swoich frytkach kawałek ludzkiego zęba i nie trzeba mówić, jak wielka jest sprawa że było.

Następnie, na początku 2015 roku, pojawiło się kilka doniesień o klientach, którzy znaleźli kawałki plastiku i winylu w swoich Chicken McNuggets, co doprowadziło do wycofania miliona kawałków kurczaka wielkości kęsa. Ich dostawca, firma Cargill, przeprowadził dochodzenie i doszedł do wniosku, że do skażenia nie doszło w ich fabryce. Więc skąd to się wzięło? Możemy nigdy się nie dowiedzieć. ale tam było.


Tak, to nie tylko jakiś przypadkowy dzieciak śpiewający dżingla, który znamy praktycznie przez całe życie. To jedyny Justin Timberlake! Za jego zaśpiewanie zapłacono mu 6 milionów dolarów, kiedy po raz pierwszy wyemitowano reklamę.

Alex Frank

Nie dlatego, że go lubią, nie martw się. Ma Złotą Kartę McDonalda, dzięki której otrzymuje darmowe fast foody. Może powinienem zostać miliarderem i do końca życia dostawać darmowe Big Maci. Niestety nie wiemy, jak można zdobyć jedną z tych legendarnych kart.


McDonald's Kiełbasa i Jajko McMuffin

Cztery składniki to wszystko, co stoi między tobą a twoim ulubionym śniadaniem typu fast food po tym, jak gigant burgerów opublikował na Twitterze swój przepis na McMuffin. Aby była naprawdę warta jazdy samochodem, będziesz potrzebować metalowego pierścienia do usmażenia tego idealnego okrągłego pasztecika z jajek.


McDonald's powraca! Małe kroki – daj lub weź kilka ekranów z pleksiglasu – w kierunku normalności

Jak opisałem ciepłe Ból z czekoladą do mojej mamy przez telefon, w głębi duszy wiedziałem, że prawdopodobnie nigdy więcej nie zobaczy Londynu. Podobnie jak miliony innych osób w jej wieku i poziomie ryzyka – 80 lat, problemy z płucami – teraz boi się wyjść z domu. Kampania rządowa okazała się strzałem w dziesiątkę: 55 dni publicznych ogłoszeń, odtwarzanych co 10 minut podczas przerw reklamowych, przekonało ją i miliony innych do pozostania w domu, chyba że ich podróż jest niezbędna. A jedzenie ciastek w miejscach publicznych nigdy nie jest niezbędne, bez względu na to, jak je rozmieścisz, nawet jeśli są tak pachnące i świeże.

Kiedy rozmawiałem z nią przez przyjemny zapach czekolady sączący się z okna nowo otwartego kiosku z kawą we wschodnim Londynie, znośny standard americano na wynos i radość z krzyżyka spanieli z merchatymi ogonami imieniem Townsend, którego spotkałem z dumą niosącego jego piłka tenisowa do domu, zdałem sobie sprawę, że w nowym świecie być może jedna z moich skąpych umiejętności przyda się: moja zdolność opisu. Być może od teraz i przez wiele lat moja kolumna restauracyjna będzie w dużej mierze zajęta wyjaśnianiem ludziom, którzy są zbyt przerażeni, by opuścić dom, jak to jest za drzwiami.

Przed Covid-19 moim zadaniem było zakładanie butów i spodni i opuszczanie sofy, abyś nie musiał. Nie pisałem recenzji, by oczarować szefów kuchni lub zniewolić gorliwych typów sceny kulinarnej. Pisałem je dla wyimaginowanej czytelniczki o imieniu Tricia, aby czytała w toalecie w każdą sobotę, ukrywając się przed własnymi dziećmi. Tricia wyszła znacznie więcej, zanim stało się życie – dzieci, budżet, zmęczenie, teraz mogła żyć zastępczo przez pisanie frajera, który był umownie zobowiązany do wyjścia i cierpliwego uśmiechu przy 11 kursach tekstur, emulsji i pianki.

Ale kiedy blokada się rozluźnia, być może moja praca, która jest z pewnością śmieszna, może rzeczywiście nabrać trochę siły. Wielka Brytania czuje się podzielona na tych, którzy są gotowi na wolność i chcą zapomnieć o Covid-19, oraz na tych, którzy nigdy nie zapomną. Ci ostatni nie będą się spieszyć w 2020 roku na Wagamama. Nie będą zajmować wspólnych stolików, nie dotykać klapy menu ani nie korzystać z kieliszków do wina. Nie podzielą się porcją gyoza z potencjalnie zalanymi Covid przyjaciółmi, kiedy zamiast tego będą mogli je dostarczyć i zjeść w samotności.

Gdy w restauracyjnym świecie pojawiają się bladozielone pędy, zastanawiam się, po której stronie wybiorą się wszyscy, których kocham. Nie ekscytuj się zbytnio, to najmniejsze pędy, a mimo to są widoczne. Na przykład Marks & Spencer wkrótce będzie serwował jedzenie na wynos w swoich restauracjach. A w przyszłym tygodniu wraca McDonald's z napędem! Małe kroki – daj lub weź kilka ekranów z pleksiglasu – w kierunku pewnego rodzaju normalności. Wyobraź sobie: posiłek Big Mac i truskawkowy koktajl mleczny odebrane od nieznajomego w mundurze. Wyśmiewany w samochodzie, pudełko z burgerami na kolanie ze słonymi frytkami balansowanymi wewnątrz pokrywki. A potem, może niedługo (odważ się marzyć), szansa na opuszczenie samochodu i podejście do tych magicznych złotych łuków i samodzielne dotknięcie interaktywnego ekranu.

Jak się z tym czujesz? Radosny? Przerażony? Zły? Czy trafisz do Hut na bufet z pizzą w tej dekadzie? Co powiesz na wspólny toster w Premier Inn? A już niedługo większa, bardziej efektowna restauracja otwiera nowe miejsca specjalnie zaprojektowane, by sprowokować Fomo, oferując nowe smaki, nowe trendy, nowe smaki, które sprawdzą rygor tych najbardziej zdeterminowanych, by w nich pozostać.

„Może” – powiedziałem mamie, głównie po to, żeby ją pocieszyć – „za kilka tygodni albo za miesiąc będę mógł podjechać do któregoś z jezior, wziąć butelkę i napić się kawałka ciasto na parkingu.”

Rozpromieniła się na chwilę, ale potem przemyślała to i zdecydowała się tego nie robić. „W tym tygodniu zaczną przyjeżdżać wszyscy turyści z całej Wielkiej Brytanii ze swoimi robakami. Po prostu nie mogę ryzykować – powiedziała całkiem rozsądnie. Jest strach, a potem są tylko proste fakty.

Tylny ząb – ten ze srebrnym nadzieniem oddałbym na podwieczorek z mamą. W hałaśliwym pokoju w pobliżu Buttermere, pełnym kobiet i urodzinowych wycieczek. Pomieszczenie wypełnione trzypoziomowymi paternikami, dzbankami z herbatą i dodatkowymi garnkami na gorącą wodę. Z bułeczkami sułtańskimi, gęstą śmietaną, dżemem i śmiechem. Nie sądzę, żeby to się kiedykolwiek mogło zdarzyć. Ale jeśli zamknę oczy i wyobrazę sobie, widok stąd jest piękny.


Udział Wszystkie opcje udostępniania dla: Bufety Fast Food to już przeszłość. Niektórzy wątpią, że kiedykolwiek istniały.

Kiedy myślimy o bufetach, zwykle myślimy o ich świetności w latach 80. i wczesnych 90., kiedy komercyjne dżingle dla Sizzlera mogły być mylone z naszym hymnem narodowym. Myślimy, że Homer Simpson został wyciągnięty z Frying Dutchman, „bestii bardziej żołądka niż człowieka”. Myślę o moich rodzicach, którzy chodzą na bufety, które przypominają coś z życia Huntera S. Thompsona, zdeterminowani, by zarobić na swoje pieniądze z dwójką wybrednych dzieciaków.

To, o czym zwykle nie myślimy, to jednak fast food bufet, tak mały punkt na amerykańskim radarze żywnościowym, że trudno udowodnić, że w ogóle istniał. Ale tak się stało. Ludzie przysięgają, że bufety „jesz ile chcesz” można znaleźć w Taco Bell, KFC, a nawet pod złotymi łukami McDonald’s.

To, że mogło istnieć, nie jest zaskakujące. Bufet fast-food był nieunikniony, kulminacja wyścigu zbrojeń w maksymalizacji spożycia kalorii. To była fizyczna manifestacja amerykańskiego id: niekończące się ciastka, popcornowy kurczak, kadzie sera nacho i szkicowy pudding — tyle szkicowego puddingu. Dlaczego więc tak wielu z nas tego nie pamięta? Jak stał się przypisem, zepchniętym w ostępy mitów i legend? Krążą plotki o lokalizacjach McDonald's, które mają śniadanie w formie bufetu. Czy rzeczywiście był bufet Taco Bell, czy jest to wytwór naszej zbiorowej wyobraźni? Tak, ktoś mi mówi – w jej akademiku istniał Taco Bell „wszystko, co możesz zjeść”. Inna osoba sugeruje, że może właśnie pamiętaliśmy sekcję nachos w Wendy's Superbar.

Bufet fast-food żyje w dziwnym eterze. Nie da się do tego dojść tradycyjną ścieżką zapamiętywania. Czy w twoim rodzinnym mieście rzeczywiście był bufet Pizza Hut? Przeszukaj swoją podświadomość, przesiewając czerwone kubki, które poprawiają smak napoju gazowanego, obok elegancko nowej szafy grającej z płytami CD, w której znajduje się szafa Gartha Brooksa. Ropin’ the Wind i Paula McCartneya Wszystkiego najlepszego pod neonami. Szukaj głębiej, a może się okazać, że twój ojciec podchodzi po trzeci talerz i coś, co zostało z „deserowej pizzy” znajdującej się w twojej podświadomości. To tutaj istnieje bufet fast-food.

Historia bufetu w Ameryce to historia pomysłowości i ewolucji. Jasne, wywodzi się z Europy, gdzie był to klasyczny romans z pomysłowo ułożonymi solonymi rybami, jajkami, pieczywem i masłem. Szwedzi olśnili nas bufetami szwedzkimi na Targach Światowych w 1939 roku. Następnie możemy prześledzić ewolucję bufetu w Las Vegas, gdzie jednodolarowy bufet Buckaroo trzymał graczy w kasynie. W latach 60. i 70. chińskie rodziny imigrantów znalazły luki w rasistowskich przepisach imigracyjnych, zakładając restauracje. Przywieźli chińską kuchnię zaspokojoną amerykańskim gustem w niekończących się talerzach zabawy z chow wołowym i roladkami z jajek. W latach osiemdziesiątych bufety rządziły krajobrazem jak rodzinne dynastie, z siostrzanymi łańcuchami Ponderosa i Bonanza, które szerzyły ewangelię kichańców i steków, lokale z lodami i bary sałatkowe wzdłuż dróg międzystanowych. Od Shoney's do Sizzler, od morza do lśniącego morza, bufet był ucztą godną królów lub czteroosobowej rodziny.

I oczywiście restauracje fast food chciały wziąć udział w akcji. Jako historyk fast foodów i autor Przejazd przez marzenia Adam Chandler ujął to tak: „każde miejsce z fast foodem w pewnym momencie flirtowało z bufetami. McDonald's absolutnie to zrobił, podobnie jak większość sieci pizzerii z obsługą. KFC wciąż ma kilka zabłąkanych bufetów, a także nielegalny lokal o nazwie Claudia Sanders Dinner House, który został otwarty przez żonę pułkownika Sandersa po tym, jak zabroniono mu otwierania konkurencyjnego biznesu smażonych kurczaków po sprzedaży firmy. Super Bar Wendy był krótkotrwały, ale bar sałatkowy przetrwał dziesięciolecia.

W reklamie z 1988 roku dla Superbaru Dave Thomas mówi: „Jestem staromodnym facetem. Lubię, gdy rodziny jedzą razem”. Dyrektor wykonawczy Wendy opisał nowy model biznesowy jako „wyciągający nas z biznesu fast-foodowego”. Wszyscy zgadzają się, że Superbar Wendy był wspaniały. I brutto, wszyscy też się zgadzają. Jak coś może być zarówno obrzydliwe, jak i chwalebne, to szczególna dwoistość fast foodów, jak dwoistość człowieka lub czegoś, tylko z serem nacho i sosem do makaronu.

„Chcę mieszkać w Wendy z lat 90.” — mówi Amy Barnes, pisarka z Tennessee, pomiędzy przygotowaniami do wirtualnej nauki ze swoimi nastolatkami. Superbar stał w holu, ze stacjami ustawionymi jak wozy kolejowe. Najpierw był Garden Spot, na którym „nikt się nie przejmował”, tradycyjny bar sałatkowy z puddingiem czekoladowym na czele, „na którym zawsze unosiły się strumienie sosu sałatkowego i posiekanego sera”. Następna była sekcja Pasta Pasta, z „makaronami, alfredo i sosem pomidorowym… [a także] chlebem czosnkowym zrobionym z przetworzonych bułek do hamburgerów z masłem i posmarowanym czosnkiem”. Oczywiście klejnotem koronnym Superbaru była meksykańska Fiesta z „kadziami mielonej wołowiny, sera nacho i kwaśnej śmietany”. Fiesta dzieliła opiekę nad dodatkowymi dodatkami z barem sałatkowym. To było 2,99 dolarów za doznanie kulinarne.

Małżeństwo Wendy's i Superbar trwało około dekadę, zanim zostało wycofane we wszystkich lokalizacjach do 1998 roku. Niczym porzucony były kochanek, oficjalna historia Wendy's na stronie internetowej nie wspomina o Superbarze, pomimo niezliczonych blogów, filmów na YouTube, i podcasty poświęcone jej zapamiętywaniu. Przynajmniej trzymali bar sałatkowy razem do połowy 2000 roku ze względu na dzieci.

Święty Mikołaj. Zając wielkanocny. Bufet śniadaniowy McDonald's. Googlowanie istnienia czegoś takiego zwraca tylko wyniki osób kwestionujących istnienie tej Mekki McMuffin na subforach i Reddicie. Ktoś zna kogoś, kto minął jeden raz na autostradzie. Zabłąkana recenzja pojazdu spożywczego Kiss My Grits w Seattle na Yelpie zawiera wskazówkę: „Muszę powiedzieć, że pamiętam, jak po raz pierwszy zobaczyłem kaszę, były na śniadaniu w formie bufetu McDonald's w Alexandrii w Wirginii i wyglądały tak nieapetycznie jak mogłoby być”. Jednak ołów jest martwy w dniu przyjazdu. Dalsze googlowanie w bufecie McDonald's z okropną kaszą w Aleksandrii nic nie daje.

Pytam znajomych na Facebooku. Pytam Twittera. Dostaję samotną odpowiedź. Eden Robins wysyła mi wiadomość: „To było w Decatur w stanie Illinois”, jakby opisywała miejsce, w którym porwali ją kosmici. „Trochę mi ulżyło, że nie wyobrażałem sobie śniadania w formie bufetu, ponieważ nikt nigdy nie wie, o czym do cholery mówię, kiedy o tym wspominam”.

„Pojechaliśmy tam na konkurs teatralny w szkole średniej” – mówi dalej. „A pewnego ranka przed zawodami zjedliśmy śniadanie w formie bufetu McDonald's. Nigdy wcześniej ani później nie widziałem czegoś takiego.

Pytam, co było w bufecie, chociaż wiem, że same szczegóły mnie nie utrzymają. Chcę, żeby film prześwitywał, żebym mógł zatrzymać się na określonych klatkach, jak wersja fast foodu Patterson-Gimlin Bigfoot. Robins mówi, że podawali „jajecznicę i naleśniki i te haszowo-brązowe kafelki. Byłem wtedy wegetarianinem, więc nie było kiełbasy ani boczku, ale te też były.”

McDonald’s to nie jedyna sieć z bufetem, której istnienie jest mgliste. Mówi się, że Yum Brands, władca świętej trójcy fast foodów Taco Bell, Kentucky Fried Chicken i Pizza Hut, miał bufety we wszystkich trzech restauracjach. Niczego jednak nie potwierdzam, kontaktując się z władzami korporacyjnymi. Rzecznik prasowy ze strony KFC oferuje zapoznanie się z „pewnymi informacjami historycznymi”, ale do mnie nie odpowiada. Mój kontakt w Taco Bell mówi mi: „Zajmę się tym. Z pewnością dzisiaj nic nie istnieje. Nigdy o tym nie słyszałem. Wygląda na to, że na Reddicie jest kilka wątków.

Reddit oczywiście spekuluje o możliwym efekcie Mandeli — zjawisku polegającym na tym, że grupa niepowiązanych ze sobą osób pamięta inne wydarzenie niż to, które faktycznie miało miejsce — w istnieniu bufetów Taco Bell. Ale mam silniejszą przewagę w Payel Patel, lekarzu, który studiował w Johns Hopkins, który mówi mi, że w jej akademiku był Taco Bell Express, który był uwzględniony w opcji planu posiłków „wszystko, co możesz zjeść”, chociaż trwało to tylko jeden ulotny rok. „Można zamówić cokolwiek, na przykład 15 nachos i 11 burrito z fasoli”, mówi, „a oni zrobiliby to i ci dawali, a ty odszedłeś bez płacenia ani centa”. Biuletyn studencki Johns Hopkins opublikowany w 2001 roku potwierdza istnienie utopijnego Taco Bell „jesz, ile chcesz”, mówiąc: „Możesz też zajadać się starymi, dobrymi tacos i burrito Taco Bell. Nie zapominaj, że to wszystko, co możesz zjeść. Tylko nie jedz za dużo, nie chcesz przeciążać Johna.

Istnieje kilka konkretnych przykładów bufetów typu fast food, które istnieją do dziś. Kiedy w 2019 r. otwarto Krystal Buffet w Alabamie, spotkał się on z „podekscytowaniem i niedowierzaniem”, zgodnie z komunikatem prasowym. Były mieszkaniec Nowego Orleanu, Wilson Koewing, powiedział mi o bufecie Popeye, o którym miejscowi „mówią, jakby to był mit”. Kiedy kopię głębiej, trafiam na lokalną gazetę, NOLA Weekend, który obejmuje „Nowoorleańskie jedzenie, atrakcje, kulturę i styl życia”. Reklamuje bufet Popeye'a jak karnawałowy szczekacz, jakby to było po prostu zbyt niewiarygodne, by uwierzyć: „Jedyny bufet Popeye na świecie! To tuż obok w Lafayette! Tak, zgadza się: bufet Popeyes. TUTAJ."

W jakiś sposób bufet KFC jest najtrwalszym z istniejących bufetów typu fast food. A jednak wszyscy, z którymi rozmawiam, czują się zmuszeni prowadzić mnie ścieżkami i drogami prowadzącymi do takiej oazy, jakby znów były to legendy. Są punkty orientacyjne i są miraże, a miraże najbardziej potrzebują map.

Aby dostać się do bufetu KFC w Key Largo, Tiffany Aleman musi najpierw przeprowadzić nas przez „małe miasteczko na wyspie z jednym sygnalizacją świetlną i jedną główną autostradą, która przez nie przebiega. Są bufety z owocami morza i sklepy z przynętami, które ustępują miejsca nowomodnym Starbucksom.

New Jerseyan D.F. Jester prowadzi nas obok lokalnej restauracji z owocami morza, która „wygląda na to, że bufet o północy na statku wycieczkowym został przetransportowany 50 mil w głąb lądu i umieszczony w jadalni Ramady z lat 80. pod Newark”.

Opisy jedzenia dotyczą tego, czego oczekiwałbym od bufetu KFC. Laura Camerer pamięta jedzenie w swoim miasteczku uniwersyteckim w Morehead w stanie Kentucky jako „smażone na stałe jak skały pod lampami grzewczymi, trochę szare i chrząstkowate”. Jester dodaje: „pod każdym względem jest to KFC. Wygląda jak jeden, ale smutniejszy, bardziej kliniczny. Bufet dodaje atmosfery szpitalnej kafeterii, ludzie, którzy jedzą, są bliscy śmierci lub świadomie czekają na śmierć”.

Wtedy Jessie Lovett Allen pisze do mnie. „W moim rodzinnym mieście jest [a] KFC i jest magiczne bez cienia szkicu”. Muszę wiedzieć więcej. Najpierw prowadzi mnie krętą ścieżką: „najbliższe większe miasto to Kearney, oddalone o 100 mil i liczące tylko 35 000 ludzi, a Kearney to miejsce, w którym znajdziesz najbliższy Cel, Panera lub Taco Bell. Ale na północ, południe lub zachód musisz przejechać setki mil, zanim znajdziesz większe miasto. Mówię wam to wszystko, ponieważ ekstremalna izolacja sprawia, że ​​nasze restauracje, nawet te z fast foodami, mają ogromne znaczenie psychologiczne w codziennym życiu”.

KFC Jessie wspomina, że ​​znajduje się w North Platte w stanie Nebraska i ma prawie pięć gwiazdek na Yelp, co jest osiągnięciem godnym pomnika dla każdej restauracji typu fast-food. Na niekorporacyjnej stronie na Facebooku dla KFC North Platte jeden z setek obserwujących stronę komentuje „NAJLEPSZY KFC W KRAJU”.

Allen opisuje to miejsce tak, jakby opowiadała o zakątku nieba. „Mają smażone szarlotki, które wydają się przechodzić przez tunel czasoprzestrzenny z McDonalda z 1987 roku. Pudding: Gorący. Dobry. Warstwowe desery budyniowe na zimno. Ten się obraca. Może to być czekolada, banan, ciasteczka i śmietana. Ma bazę krakersa graham, budyń i bitą polewa. Standardowy bar sałatkowy na zimno: sałata, warzywa sałatkowe, sałatki makaronowe, sałatki JELL-O. Inne mięsa: smażone paszteciki z kurczaka. Żołądki z kurczaka smażone. Biały sos, Zapiekanka z kurczaka z makaronem, Zapiekanka z zielonej fasoli, Chleb kukurydziany, Kolba kukurydzy, Zapiekanka z kurczaka. I przede wszystkim standardowe rzeczy w normalnym menu KFC, co jest miłe, ponieważ możesz wybrać różne rodzaje kurczaków lub po prostu zjeść kilka łyżek przystawki.

Następnie dodaje, że bufet „jest też dostępny na TO GO, ale są zasady. Dostajesz dużą styropianową muszlę, małą styropianową muszlę i filiżankę. Musisz mieć możliwość zamknięcia styropianu. Poinstruowano cię, że w kubkach można podawać tylko napoje, a kiedy zapytałem o to, pracownik powiedział mi, że klienci w przeszłości próbowali wpychać kurczaka do kubków do napojów”.

W końcu marzenie o wszystkim, co możesz zjeść, nie przetrwało, jeśli w ogóle istniał. Łańcuchy się złożyły. Zmarli seniorzy utrzymujący Ponderosa w interesach. Moi rodzice zmienili kurs po swojej giętarce do bufetów, wymieniając stacje lodów na puszki SlimFast. Bufety z fast foodami wycofały się w eteryczną przestrzeń. McDonald's dorastał z kanapkami dla dorosłych, takimi jak Arch Deluxe. Wendy szalała z Baconatorem. Pizza Hut wyrwała swoje szafy grające, zmieniła logo, wyjechała na wojnę z fast foodami i od tamtej pory nie jest taka sama. Taco Bell przechodzi jakiś kryzys wieku średniego, wylewając całe swoje menu z ziemniaków i innych ukochanych pozycji. Przynajmniej KFC w North Platte zrobiło dobrze, chociaż nowy koronawirus może coś zmienić.

W dobie COVID-19 bufet fast-food wydaje się bardziej marzeniem niż kiedykolwiek. Jak bardzo kapryśne byłoby stanie ramię w ramię, pochylanie się nad kichaczami, dzielenie chochli do zupy, by nabrać na talerz dziwny zestaw budyniu, trzy winogrona, stos makaronu rotini i udko. Może uda nam się ponownie dotrzeć do tego miejsca. Ale żeby go znaleźć, musimy podążać za punktami orientacyjnymi, przeszukując naszą pamięć jako mapę.

MM Carrigan jest pisarzem z Baltimore i dziwakiem, który lubi patrzeć bezpośrednio w słońce. Ich prace pojawiły się w Lit Hub, The Rumpus i PopMatters. Są redaktoremKwartalnik Taco Bell. Tweety@thesurfingpizza.


McDonald's sugeruje absurdalne budżety dla pracowników i więcej wiadomości - Przepisy

Farby do paznokci Chanel nie są łatwe. Więc jeśli wybierzesz niewłaściwy odcień, możesz żałować, że kupujesz go przez długi czas. Dobrą wiadomością jest to, że od klasycznych rubinowych czerwieni po kiczowatą miętę, jest gwóźdź Chanel […]

To taka ulga, gdy te bolesne, opuchnięte, czerwone guzki (czytaj trądzik) znikają! Ale poczekaj! To dopiero początek. Pozostawiają brzydkie ciemne plamy i przebarwienia, z którymi trzeba się uporać – może na […]

To taka ulga, gdy te bolesne, opuchnięte, czerwone guzki (czytaj trądzik) znikają! Ale poczekaj! To dopiero początek. Pozostawiają po sobie brzydkie ciemne plamy i przebarwienia, z którymi trzeba się uporać – może na […]

W przypadku zapytań kontakt

[email protected]

Podążaj za nami

Nasze strony siostrzane

Copyright © 2011 - 2021 Incnut Digital. Wszelkie prawa zastrzeżone.

StyleCraze dostarcza treści o charakterze ogólnym, które są przeznaczone wyłącznie do celów informacyjnych. Treść nie ma na celu zastąpienia profesjonalnej porady medycznej, diagnozy lub leczenia. Kliknij tutaj, aby uzyskać dodatkowe informacje.


Posiadanie franczyzy McDonald’s: koszt zakupu a roczny zysk

My Money Blog współpracuje z CardRatings i Credit-Land w zakresie wybranych kart kredytowych i może otrzymać prowizję. Wszystkie wyrażone opinie są wyłącznie autorami i nie zostały dostarczone ani zatwierdzone przez żadną z wymienionych firm.

Pomimo negatywnej uwagi mediów, seria McDonald’s, którą przejeżdżam każdego dnia, jest cały czas przepełniona. Rzadko tam jem (zwłaszcza od czasu mojej diety), ale myślałem sobie, że gdybym miał kupić franczyzę, kupiłbym McDonalda. Zawsze odnosiłem wrażenie, że McDonald’s były zawsze dość czyste, z konsekwentnym jedzeniem (nawet jeśli uważasz to za konsekwentne niezdrowy), podczas gdy Burger King’s często były brudne niespójnym jedzeniem.

Częstym pukaniem do zakupu franczyzy jest to, że kupujesz pracę. Niedawny artykuł w Businessweek podzielił sprzedaż brutto, zyski brutto i zyski netto przeciętnej franczyzy McDonald’s w USA. Liczby wydały mi się bardzo interesujące:

Średni roczny zysk na franczyzę: około 150 000 USD rocznie. No dobrze, ale ile kosztuje ta franczyza? Z oficjalnej strony franczyzy McDonald’s:

Koszty początkowe
45 000 USD opłaty początkowej zapłaconej firmie McDonald’s

Sprzęt i koszty przed otwarciem
Zazwyczaj koszty te wahają się od 944 352 USD do 2 172 045 USD. Wielkość obiektu restauracyjnego, obszar kraju, wydatki przed otwarciem, zapasy, dobór sprzętu kuchennego, oznakowanie oraz styl wystroju i krajobrazu będą miały wpływ na koszty nowej restauracji. Koszty te są wypłacane dostawcom.

Średni koszt nowej franczyzy: co najmniej 1 milion dolarów, z minimum 500 000 dolarów w gotówce i niezapożyczonych zasobach. Inne źródła podają co najmniej 750 000 USD w aktywach płynnych. Musisz być w stanie pokryć 40% kosztów nowej lokalizacji franczyzowej. Musisz być w stanie zapłacić gotówką co najmniej 25% kosztów istniejącej franczyzy, a reszta finansowana przez maksymalnie 7 lat.

Średni czas pracy w tygodniu jako właściciel/operator? Nie mogłem znaleźć wiarygodnych statystyk, ale oto fragment z Reddit AMA od biznesmena z Nowej Zelandii, który posiadał łącznie trzy franczyzy McDonald's i niedawno sprzedał ostatnią.

Ile pracy wymagało od Ciebie przeciętnie tygodniowo? Jeśli moim celem byłoby posiadanie jednego McDonalda i wykonanie minimalnej możliwej pracy, jednocześnie dobrze go prowadząc, jak mało myślisz, że mógłbym uzyskać tę tygodniową liczbę godzin? A co ja bym robił w tym czasie?

Pracowałam 9-17, 6 dni w tygodniu. Przeważnie siedzę w moim biurze i zdalnie stamtąd sortuję problemy. Lubiłem wpadać do moich kilku sklepów przynajmniej kilka razy dziennie i sprawdzać, czy są czyste, i sprawdzać u kierownika restauracji w razie problemów. Zazwyczaj ciężko pracowałem przez 4-6 godzin dziennie, a reszta w sklepach tylko je sprawdzała.

Wyjdź / Cena sprzedaży? Można by sobie wyobrazić, że jeśli twoja franczyza ma się dobrze i przynosi dobre wyniki, ktoś inny chętnie ją kupi. Jeśli Twoja firma boryka się z problemami, zarówno roczny dochód, jak i całkowita wartość firmy spadną. Ten sam użytkownik Reddita powyżej zgłosił sprzedaż za 8220 nieco powyżej 2,4 miliona dolarów nowozelandzkich, czyli 916 000 dolarów. Jestem trochę zdezorientowany ceną zakupu, ale wygląda na to, że zapłacił 550 000 dolarów nowozelandzkich za pośrednictwem pożyczki biznesowej 12 lat temu.

W końcu posiadanie franczyzy McDonald’s jest nadal biznesem, co oznacza, że ​​podejmujesz ryzyko potencjalnie znaczących zysków lub strat. Ale jeśli spędzasz 40 godzin tygodniowo i masz oko tylko na jedną lokalizację, możesz naprawdę poczuć się, jakbyś kupił pracę. Te statystyki pomagają wyjaśnić, dlaczego większość franczyzobiorców posiada wiele lokalizacji. Businessweek twierdzi, że średnia wynosi sześć.

Udostępnij to:

My Money Blog współpracuje z CardRatings i Credit-Land w zakresie wybranych kart kredytowych i może otrzymywać prowizję od wystawców kart. Wszystkie wyrażone opinie są wyłącznie autorami i nie zostały dostarczone ani zatwierdzone przez żadną z wymienionych firm. MyMoneyBlog.com jest również członkiem programu Amazon Associate Program i jeśli klikniesz na Amazon i dokonasz zakupu, mogę otrzymać niewielką prowizję. Dziękuję za Twoje wsparcie.

Ujawnianie treści generowanych przez użytkowników: Komentarze i/lub odpowiedzi nie są dostarczane ani zlecane przez żadnego reklamodawcę. Komentarze i/lub odpowiedzi nie zostały sprawdzone, zatwierdzone ani w inny sposób zatwierdzone przez żadnego reklamodawcę. Żaden reklamodawca nie jest odpowiedzialny za zapewnienie odpowiedzi na wszystkie posty i/lub pytania.

Uwagi

Świetne podsumowanie, dzięki za udostępnienie. Chciałbym zauważyć, że praca byłaby znacznie mniej stresująca niż posiadanie tylko jednej lokalizacji franczyzowej McDonald.

Interesujący temat. Niedawno byłam na wycieczce do Chile i poznałam Francuza, który jest właścicielem/prowadzi tam sieć salonów paznokci. Rozpoczął od jednej i rozszerzył się do (obecnie) 23 lokalizacji, z których większość to franczyzy. Nadal udaje się uruchomić całość przy minimalnym górnym zarządzaniu. Wydaje się, że wymagają one znacznie mniej czasu niż w tym przykładzie, ale może to być zaletą posiadania marki i delegowania większości zarządzania właścicielom franczyzy. Odnoszę wrażenie, że większość jego wartości netto jest nadal w branży. Mówi, że od dzieciństwa chciał mieć sieć sklepów. On zbudował dla tego. Większość ludzi prawdopodobnie nie jest’t.

Nie wiem, czy ten facet mówi prawdę, czy nie. Ale ja’ve jestem właścicielką Salonu Paznokci od 12 lat. A to nie jest łatwe. Pracuję od 9 do 11 godzin dziennie i 6 dni w tygodniu. Kocham mój biznes, ale nie czuję, że mam życie. Dlatego szukam czegoś innego.

Masz rację, zgadzam się z tobą. nie czuję, że ja też mam życie.

Widziałem Twój post o szukaniu czegoś innego z firmy, którą masz teraz. Gdzie mieszkasz ?

Tak, zdecydowanie nie jest wart tej zapłaty ani kłopotów, ale wielokrotności mogą być. Świetny artykuł i analiza.

Wygląda na to, że bardziej sensowne byłoby bycie kierownikiem sklepu niż właścicielem witryny! Świetny artykuł.

Świetny artykuł, ale lubię osiągnąć co najmniej 200 000 tys. zysku za 1 i blisko pół miliona za 2. Nie ma na świecie niczego, co mogłoby być blisko bycia właścicielem firmy. Wiedzą o tym tylko przedsiębiorcy.

Franczyza McDonald's
Terytorium i pochodzenie: franczyzy nie otrzymują wyłącznego terytorium i mogą napotkać konkurencję ze strony innych franczyz lub innych placówek należących do McDonald's. Umowa franczyzowa nie zawiera żadnych wyłącznych praw do: obszaru, praw terytorialnych, terytorium chronionego ani żadnego prawa do wyłączenia, kontrolowania lub nałożenia warunków na lokalizację lub rozwój przyszłych restauracji McDonald’s w dowolnym momencie. Restauracje McDonald’s znajdują się w wolnostojących budynkach, witrynach sklepowych, strefach gastronomicznych i innych lokalizacjach. McDonalds działa na zasadzie franczyzy od momentu jej otwarcia w 1955 roku, a ich siedziba znajduje się w Oak Brook w stanie Illinois.

Franchise offer: McDonalds offers four types of franchises they include traditional restaurant sites, satellite locations (traditionally opened in malls, airports, universities, hospitals, and other diverse locations), STO (small town oil) and STR (small town retail), and BFL (business facilities lease) franchises.

Financial assistance: Typically, no financing arrangements are offered by McDonald’s. McDonald’s issues an Operator’s Lease for each site owned or leased by McDonald’s. The Operator’s Lease is a standard commercial lease under which the franchisee pays rent to McDonald’s for use of the premises. The Operator’s Lease does not contain any financing terms.

Training and assistance: McDonald’s operates Hamburger University, the international training center for the McDonald’s System. The content and duration of all operations courses, which are offered at various local sites, are revised and reconsidered from time to time to meet the needs of the franchisees. All courses and learning events are offered at frequent intervals and are designed to give franchisees specific skill sets required to operate a McDonald’s restaurant.

Cost to operate: (including additional funds for 3 months of operation)
Traditional restaurant: low – $1,003,000 high – $1,313,745
STO and STR locations: low – $814,000 high – $1,313,745
Satellite location: low – $433,000 high – $745,500
Other fees:
Service Fee 4% of Gross Sales.
Rent Varies.
Advertising and Promotion Not less than 4% Gross Sales.
Audit/ Inspection Fee Cost of audit.
Satellite Annual Fee $500 to $2,500
Satellite Rent Varies.
STO Rent Varies.
STR Rent Varies.
BFL Rent Varies.
Relocation Contribution $50,000
New POS Integration Fee $1,000 integration fee (one-time fee) $500 annual integration fee.
Restaurant File Maintenance (RFM) Fee $150
R2 D2 Software Maintenance Fee $125
New POS Software Fee $1,600 license fee (one-time fee) $400 annual software maintenance fee.
Cashless Fee $216 license fee (one-time fee) $154 annual maintenance fee.
Microsoft Subscription License $465
Endpoint Security Licenses and Managed services $100
Restaurant System Management (RSM) $250
Restaurant Integrated Data Movement (RIDM) $75
Restaurant Fee $54
Identity Management Fee $75
Store Mail (email account) Fee $73.80
PCI Compliance / Security Fee $250
Restaurant Support Fee $400
ISP Migration Fee $300
Digital-(McD US) $900 one-time cost $390 annually.
Digital-(McD Corp) $660

Franchise review: source – https://www.thebalance.com/mcdonald-s-franchise-review-1350382
Pros
• Special Incentive Programs – MinorityFran Participant
• World Class Training – McDonald’s is recognized as a premier franchising company around the world. Training is required prior to becoming an owner/operator.
Cons
• Cost – McDonald’s does not provide financing or assistance other than the special incentives for minorities.
• No absenteeism allowed – McDonald’s franchises are open only to individuals who are directly involved with the day-to-day operations of the restaurants.
• Beginning to see a slight decline – In 2012 monthly sales dropped for the first time in nine years. In 2014, quarterly sales dropped for the first time in seventeen years. In 2015, McDonald’s planned to close 184 restaurants in the U.S., which was 59 more than it planned to open, leading to the first time since 1970 that there was a decrease in the number of McDonald’s opened in the United States.
Average income: An average McDonald’s franchise makes between $500,000 and $1 million in profits per year as of 2013, according to McDonald’s Franchise Disclosure Document. For restaurants open at least 1 year in the United States, average total revenues are $2.6 million.

Failure rate: In an article from April 2015 several franchisees were asked to rate their experience with McDonald’s 32 of them—representing 215 restaurants—took part in the latest survey by Wall Street analyst Mark Kalinowski of Janney Capital Markets. Many of them complained about poor business that year and blamed corporate executives. When asked to assess their six-month business outlook on a scale of 1 to 5, they responded grimly with an average of 1.81. Maybe that’s because, according to the survey, same-store sales for franchises declined 3.7 percent in March and 4 percent in February.

Financial qualifications: An initial down payment is required when you purchase a new restaurant (40% of the total cost) or an existing restaurant (25% of the total cost). The down payment must come from non-borrowed personal resources, which include cash on hand securities, bonds, and debentures vested profit sharing (net of taxes) and business or real estate equity, exclusive of your personal residence.

Since the total cost varies from restaurant to restaurant, the minimum amount for a down payment will vary. Generally, we require a minimum of $500,000 of non-borrowed personal resources to consider you for a franchise. There are limited opportunities to enter the program with less cash available (primarily in rural or urban areas), and, in some situations, the financial requirements may be substantially higher depending on the specifics of the transaction. Individuals with additional funds may be better prepared for additional or multi-restaurant opportunities.

Ranking: Forbes magazine ranked McDonalds as the number one international fast-food franchise with an astounding 18,710 international restaurants
Business insider named McDonald’s the number one fast-food franchise in a 2015 article with $35.4 billion dollars in sales

According to Wall Street Survivor McDonald’s has over 36000 locations and 15% of them are directly run by McDonald’s and the rest are franchise-operated.
So, if franchise-operated and all other McDonald’s are making 2.7Million Dollars annually ( Average ) in revenue, and McDonald’s Corporation is taking 82% of that and 16% of the 15% which are owned and run directly by McDonald’s Corporation,
then shouldn’t it be,
30600*(2.7m*82%) = $67.74b + (5400*(2.7m*16%)) = $70b in revenue?
5400 = 15% Privately Owned Mc
30600 = Franchise-Operated Mc
( Call me stupid but I am really looking for answer )

I’m not sure about all those numbers but make sure you are separating gross and net revenue.

Even after separating Gross Profit and Net Sales it is still $46.62B+

i want to take mcd’s franchise. how would be my cost.

It Seems To Me That After All The Work You Put In, A 5% Return Is Terrible! McDonalds Corp Is Taking It All Away From The Franchisees. I Wouldn’t Touch One Of Those Rest’s With a Ten Foot Pole. A Starting Point For A Business Is 10% Plus. Good Luck Guys

As a McDonald’s Franchisee with 1 restaurant I can say this article is a little off. It’s 2018 now and my volume is 3.5 million a year and the money I take to the bank is significantly higher than what is stated here. It is a very rewarding job but requires a lot of hard work. Someone off the street cannot purchase a McDonald’s with out putting in 2000 hours (unpaid in most cases) of training in a restaurant and going to the schools. At that point McDonald’s can grant you an opportunity or tell you they don’t think your cut out for it. They only want people they know can run/manage a restaurant.

Is the food cost of a McDonald’s really 34%? Also, is there any McDonald franchisees that own their land and building?

I thought in most franchises, the “mother” corporation owns the location and the franchisee leases it from them, at inflated rates. And when a location gets an update/remodel, the franchisee has to pay for it. Basically, everything you buy from the corporation has insane markup. You’re boned pretty bad so you really need “own” at minimum 2 locations to really make decent money.

I never understood why people buy into franchisees…or any small business restaurant for that matter…only to make less than a 6% net return.
You can make much more than that in the market, if you’re an excellent trader.
Just let your money sit in the broad market, SPY/SPX ticker, and do absolutely nothing…and still average more than running a franchise tirelessly.


Restaurants in 2030: More Tech, Less People, Lots of Unknowns

By 2030, our human population will be smaller and older.

According to the recently released National Restaurant Association “Restaurant Industry 2030” report, from 2000–2010, Bureau of Labor Statistics (BLS) data reports that the U.S. population grew at a rate of 0.9 percent. From 2018–2030, the BLS and NRA project that annual figure to be 0.7 percent.

Furthermore, in 2010, only about 13 percent of the population was aged 65 and older. In 2020, the BLS and NRA project that same group will make up about 17 percent. By 2030, it will figure 21 percent. In 10 years’ time, the slices of the population occupied by those under 25 and those aged 25-44 will drop one full percentage point, from 31 to 30 percent and 27 to 26 percent, respectively.

A shrinking, aging population of American people will lead to a 2030 foodservice workforce that’s feeling the same effects.

Ten years will have the opposite effect on tech, however.

The NRA’s report used the Delphi method—a forecasting approach based on the results of rounds of questionnaires sent to a panel of experts—to predict the most likely developments for the foodservice industry by 2030. Out of the top five forecasted developments, three center around updated and increasing technology: Commonplace acceptance of mobile payment widespread handheld payment terminals that allow for payment at table and a majority of takeout and delivery orders placed digitally. Out of the 25 total top NRA forecasts, close to 50 percent (12) have a tech focus.

This combination of workforce and tech projections has some interesting implications for the foodservice industry, to put it lightly. Automation could make up for less-available human labor. Employees (older as whole in 2030) will more than likely need to bolster up tech skills to handle operational changes that rely heavily on digital literacy. A handful of other probable shifts and possible disruptors is also waiting down the pipeline, leaving the years between today and 2030 as a blank canvas ready for the foodservice industry to grapple with a slimmer workforce, wider base of technology, and bevvy of other changing circumstances.

What will the workforce look like in 10 years? That might depend on the restaurant industry cementing its status as a good career choice.

A shifting workforce

At the top of the NRA list of most likely industry structure developments is the prediction of upped competition for customers. Competition for good labor on the part of operators is bound to intensify as well.

Per BLS data, as of September 2019, the U.S. was in the longest uninterrupted streak of job growth on record, looking back on a consecutive 108 months of increase. Yet, while growth has occurred for the U.S. job market, the amount of that growth has been minimal. Even with this streak, the decade stretching from 2010 to 2020 is on pace to be the second-weakest for job expansion since the 1930s.

The NRA expects job growth to slow even more over the next decade. From 2010–2018, the BLS reports that employment grew at 1.7 percent annually from 2018–2030, the NRA projects this to fall one percentage point to 0.7 percent. Per that rate of growth, about 17.2 million restaurant and foodservice jobs are expected to exist in 2030.

Tight workforce expansion is a harbinger of a negatively growing economy, and it could be difficult for operators to provide workers with higher wages and enough hours during these periods. But higher wages, better working conditions, and more developed internal career ladders will be necessary for attracting 2030’s talent.

“To reach its 2030 potential, the restaurant industry needs to enhance its status as a good career choice,” an anonymous Delphi panelist said.

Thanks to the potential upcoming slow in population growth and change in age demographics, the workforce will grow modestly over the next 12 years (the NRA projects a rate of 0.5 percent). A demographic shift in the ages of laborers—the BLS predicts that employees 65 and older will be at a record high with 16.1 million of them in the workforce, with teenage employees at the lowest since 1963, with 5.1 million in the workforce—will mean that available employees will be searching for more careers, and for less part-time high school or college jobs.

The NRA’s Delphi panel predicts an increase in total employee compensation costs by 2030. As of July 1, 2019, the U.S. Department of Labor reports 30 states with minimum wage requirements higher than the federal per-hour standard of $7.25, and this group of states could increase by 2030. It almost surely will. The NRA report forecasts that labor levels in the foodservice industry will remain intensive, even with increased automation and tech, meaning pay will have to account for this intensity.

Some good news for operators: The NRA’s Delphi panel predicts an overall decrease of the average number of employees per unit, meaning that, while wage costs will most likely be higher, there will be less team members in need of a paycheck.

“Employers are likely to use compensation and benefits to attract new talent. Technology skills will be needed to ensure the staff is able to deal with automation and robotics, data analytics, and more,” the NRA report said.

The association’s Delphi panel expects a rise in fresh formats like virtual restaurants and ghost kitchens, and predicts that off-premises traffic will post stronger growth in 2030 than on-premises dining.

Other labor force changes coming up in 2030 include increased diversity. The restaurant industry already performs well when it comes to employing women and minority managers, but NRA’s Delphi panel expects to see both women and minorities in a larger proportion of upper management positions in 10 years’ time.

These future hiring patterns reflect an increasingly diversified U.S. population in 2030. According to U.S. Census Bureau predictions, white populations are expected to decrease from 59.7 percent of 2020’s population to 55.8 percent in 2030 African-American populations are expected to rise from 13.4 percent (2020) to 13.8 percent (2030) Asian populations will increase from 6 percent (2020) to 6.9 percent (2030) and Latinos will represent 21.1 percent of the population in 2030, up from 18.7 percent in 2020.

Amped-up tech

In 2019, the foodservice industry is in the process of widening its digital footprint and technological capabilities. In 2030, it will still be growing, but the technological moves made will have already changed the landscape of the industry significantly.

Tech is projected to alter the very core of the business, playing with the structure in ways that will require operators to be more agile than ever before. “As restaurants shift away from the traditional, operators must be nimble. Constant innovation and speed-to-market will help restaurants thrive as they serve guests where and when they want to be served,” the NRA’s report said.

The association’s Delphi panel expects a rise in fresh formats like virtual restaurants and ghost kitchens, and predicts that off-premises traffic will post stronger growth in 2030 than on-premises dining. These developments will bring with them a new, hybrid restaurant model, one that mixes full-service, fast-casual, and quick-serve styles with ultimate carryout and delivery convenience, with more restaurants dedicating specific areas to delivery and takeout.

“Restaurant physical spaces will be smaller, requiring less square footage due to the increase in delivery and takeout,” an anonymous Delphi panelist said.

Supply chain operations will most likely rely on machines over people, with most cases of ingredients shipped equipped with a barcode for easy monitoring, and food safety will be increasingly monitored by technology as well. Computerized cooking equipment is forecast to play a larger role in kitchens, leading to back-of-house operations that are more heavily automated (resulting in that decreased number of average employees per location). This will not only change the layout and labor elements of a concept, but could also lead to faster prep times.

More ghost kitchens? We wouldn't bet against it.

And automation won’t be reserved for back-of-house only. In addition to increased mobile payments, handheld payment terminals, and digital orders, 2030 should see a boost in kiosks and video menuboards in limited-service spaces, and more training is likely to take place through smartphones and the Internet. With operators seeking tech-savvy employees in 2030, it only makes sense that new training methods will be set in place that help bulk up that digital skillset as well as teach basic operational and customer service knowledge.

In terms of customer interface, the foodservice industry is expected to work to keep up with 2030’s consumers as new, better technology emerges on both sides of the restaurant counter, for employee and guest. The NRA Delphi panel predicts that brands will be more likely to use videos frequently to market their restaurants to customers, and also points ahead to increased availability of customer loyalty programs and frequent-diner databases, used as online advertising and brand promotion. And these tech updates won’t only benefit the consumer—brands are expected to leverage customer databases and point-of-sale data into actionable knowledge to improve margins and better target guests.

“Data budgets will likely surpass today’s marketing budgets for most restaurants,” an unnamed Delphi participant added.

There’s another side to this digital customer-engagement coin, however. Delphi experts find it less likely that customers will embrace data collection in everyday restaurant experiences, predicting that only a modest group of consumers will give permission for brands to gather information. Furthermore, the federal government is predicted to enact a new crop of data-privacy rules that will further regulate how businesses can handle gathered consumer data.

The NRA panel also projects that restaurants will be more susceptible to negative social media as digital footprints begin to replace physical footprints entirely.

Other industry updates

There’s a catalogue of other developments collected by the NRA’s Delphi panel for 2030, with most touching on menu- and sustainability-related categories, and all reflecting an industry that’s transforming at lightning speed.

“Restaurants have become a now industry,” the NRA report said. “The only constant as we look toward 2030 will be the speed of change and the hyper-competition the restaurant and foodservice industry will face.”

Facing ever-tighter margins and intense competition for a shrinking customer base, operators in 2030 will be searching for ways to up efficiency in all categories, and this includes what’s on the menu. While tech will be implemented in various areas of the back- and front-of-house to simplify operations, a cleaner, leaner index of ingredients will be put in place to streamline food and beverage.

In 2030, the NRA and BLS estimate that customers will spend around $1.2 trillion on the restaurant industry in total, up from $833 billion in 2018.

Comfort foods will likely still be in demand regardless of nutritional information, but the Delphi panel expects restaurants to offer more healthy options, clean ingredients such as fresh produce, and locally sourced foods. Customers will increasingly ask for allergen and sourcing information, while sporting more sophisticated palates, and plant-based alternatives are expected to reach new popularity.

Overall, a dual focus on high nutritional value and simple, straightforward foods is expected to emerge. “Tighter margins are the new norm. How do we run even leaner? Simple, good menus are the future,” an anonymous Delphi expert says.

Another key area of concern for foodservice brands 10 years from now? Sustainability. As the environment becomes a priority for more customers, the Delphi experts predict that sustainability will be integrated into every aspect of restaurant operations in 2030, from the widespread addition of energy-efficient equipment to sustainably-sourced menu items to eco-friendly restaurant designs and the implementation of recycling programs in-unit. More restaurants are expected to do away with single-use packaging, and it will be commonplace for restaurant operators to promote their sustainability practices and efforts in marketing to consumers.

A shift to energy- and water-saving, waste-minimizing construction is also expected. This shift will be aided by the lessened footprint of most restaurants that the increase in off-premises dining will likely cause—the hybrid model many brands will be experimenting with in 2020 will require less physical space, pushing into a virtual landscape instead.

Humans versus robots is a debate the industry isn't done having. Not even close.

The changes in workforce, tech, menu, sustainability, and other areas that the Delphi panel experts named most likely to occur over the next 10 years are not the only industrial shifts on the docket. A set of potential developments also hangs in the divide between 2020 and 2030, and though these disruptors are less certain, if brought to fruition they could levy seismic shifts on the industry as a whole.

The NRA partnered with a team of futurists from Foresight Alliance, a forward-focused consulting firm, to outline 10 prospective disruptors for the next decade—some of which are already growing legs in 2019.

Intelligent restaurants arise, featuring full integration with a network of apps, services, and personal AI assistants that enables real-time interaction.

Relying on an already-present, near-universal adoption of smartphones, integration of AI interactions between brand and customers, spread of physical objects embedded with tech, and growth of voice search, personalized diets, and consumer choices as an expression of values, intelligent restaurants would reimagine the brand-customer experience as one more heavily reliant on tech.

Intelligent units would feature up-to-the-minute, changing menuboards and prices, voice demand ordering through AI assistants, and increased consumer data for brands collected during the ordering process. These restaurants are more than an outlandish imagining McDonald’s doubled down on AI twice in 2019 with the purchases of both AI personalization company Dynamic Yield and voice-based tech company Apprente, suggesting a sooner-rather-than-later arrival date for this model with a potential extension into drive thru as well.

Virtual restaurants and cloud-based kitchens take off, giving “placeless” brands a spot in the industry.

In 2030, the NRA and BLS estimate that customers will spend around $1.2 trillion on the restaurant industry in total, up from $833 billion in 2018. With heightened demand and a smaller workforce, ghost or cloud kitchens—commercial kitchens without dine-in spaces that allow various brands to prep delivery orders without the interruption of a regular unit’s operations.

Some existing brands are already implementing ghost kitchens into their models, but other concepts exist only through cloud kitchens, and this is what futurists are calling out as a could-be disruptor for the next decade. New brands could pop up swiftly and simply with the one-fold construction of a single kitchen and all branding, marketing, and menus built through websites and social media. Furthermore, surprise pop-up versions of future online-only kitchens could generate new revenues for these virtual restaurants as well as provide digital natives with a special dining experience.

Domino's is already testing self-driving vehicles.

Third-party delivery apps challenge customer loyalty for individual brands, allowing off-premises digital ordering to eclipse customer interface with restaurants.

Third-party delivery is booming—online data portal Statista estimates that revenues from online food delivery total more than $107, 400 million in 2019, and expect an annual growth rate for online ordering of 9.9 percent from now through 2023.

Purchasing meals via app offers customers frictionless ordering and payment options, and the NRA and Foresight futurists recommend that brands look for creative ways to either partner with or compete with third-party channels in the next decade.

“Start-up independent restaurants could find opportunities in wholesaling to delivery apps,” the NRA report says. “An industry-financed delivery app could preserve restaurants’ direct brand relationships with customers.”

Autonomous vehicles change how people receive their food, and how they eat on-the-go.

While full integration of driverless vehicles could take more than one decade, the rumblings of driverless robot delivery vehicles are already being heard in foodservice. Domino’s Pizza is testing out self-driving robot delivery vehicles in Houston this year, with the brand looking ahead to a full incorporation of the driverless tech in the near future, and Uber Eats tested food delivery via drone in San Diego this summer and also announced a partnership with Volvo that will power a self-driving SUV.

A full rollout of autonomous vehicles will also impact the way drivers eat—with more time on their hands for eating (quite literally) that used to be occupied with a steering wheel, consumers could increase their on-the-go food and beverage orders.

Obviously, there are still legal- and safety-centric wrinkles to be ironed out in within the realm of driverless cars, but the NRA suggests that brands that get involved in the movement early will be ahead of the game when driver-free vehicles eventually hit the roads.

Non-food, big tech companies begin selling food and prepared meals.

Increased online retail options, added low-friction buying options (like Amazon’s One-Click), and new expectations from 2030’s crop of digital native consumers are some of the ingredients that could bring about a new stake in the foodservice industry occupied by non-food companies.

It’s already possible to order groceries from Amazon, but the brand and others like it could add prepared meals to its offerings by 2030. The NRA report predicts the potential involvement of streaming services as well—these services could partner with delivery companies already in existence to offer all-encompassing, entertainment-and-dining subscriptions.

Restaurants could capitalize on this innovation, too, looking for new ways to partner with bigger companies pushing into the food space. “Restaurants could move beyond current loyalty or rewards programs and offer flat-rate monthly subscription plans to customers,” the report says.

Foodservice integrates robots and automation into all areas of food prep and kitchen lines, creating the “bionic restaurant.”

In keeping with evolving front-of-house automation like order kiosks, the Foresight futurists see a possible largescale shift to automation and robots in back-of-house operations, too.

Some restaurants are already using robots for food prep in 2019, but, by 2030, technology could progress to a point where even motion-capture replication of the movements of chefs is on the table for machinery.

One variable in the totally-automated kitchens of the future? Human staff. Chefs and other kitchen employees will need to develop the skills and comfort level necessary to deal with automation and robots in the back of a unit, and with 2030’s expected smaller, older workforce, large groups of tech-savvy employees could be hard to come by.

A decline of shopping malls and brick-and-mortar retail shops leads to restaurants as the centers of socialization, creating an influx of food halls and food markets.

Statista expects retail e-commerce sales worldwide to double between 2018 and 2023, with total sales surpassing $6.5 trillion in 2023. As online shopping skyrockets and, subsequently, shopping malls and brick-and-mortar stores close their doors, and as off-premises dining grows, consumers could be searching for different social spaces to connect with others or work remotely. Food halls and street-food-style markets could fill this need.

“Growth in takeout and food delivery will increase the importance of the face-to-face restaurant experience,” the NRA report projects. Furthermore, the format of food halls and markets caters to culinary diversity and exploration, an element that will become more important in future years as foodie culture becomes mainstream.

Unpredictable, volatile weather drives up food costs and interrupts agriculture and food distribution.

One of the most foreboding forecasts for the next 10 years in foodservice is also a circumstance that’s more difficult to control. As the global temperatures and weather become more volatile, and as the availability of water potentially shifts, too, growing patterns of staple and specialty crops could be disturbed, driving up food costs and possibly adding new taxes on energy used or carbon emitted during production methods and transportation.

While these unpredictable weather-related shifts could change the very fabric of the industry, one possible partial remedy could be the perfection of plant-based and lab-grown meats, as well as increased consumer enthusiasm for these alternatives.

AI pushes into the culinary space, bringing about unexpected food and beverage experiences generated by a tech knowledge of cooking techniques, food chemistry, ingredients, and recipes.

An even more sophisticated technological iteration than back-of-house robotics, culinary AI has the potential to not only simplify operations and cut down on staff needed, but also to add a new wing of taste exploration to everyday restaurant operations.

The NRA predicts that specific AI’s could become as well-known as famed human chefs or bartenders, with restaurants able to leverage these AI assistants 24/7 availability and endless energy to offer up new, exploratory recipes in food and beverage.

In addition to creating entirely new categories of cuisine, these non-human chefs would have the ability to run at multiple locations simultaneously, allowing any number of restaurants with the necessary software capabilities to utilize their in-human amounts of kitchen knowledge.

Medical meals are embraced by an aging population, creating a new emphasis on functional foods.

The NRA’s final disruptor of note deals directly with the rising number of people 65 and older in the U.S. population as Americans age, food could become a weapon against lifestyle diseases like obesity and diabetes. And with the foodservice industry already moving into healthier, fresher menu trends, functional food could be a more widespread way of dealing with ailments in 2030.

In some cases, meals may even be prescribed by doctors, featuring ingredients personalized for individual states of health, diets, and outcomes. “Prescription meals will be more precisely targetable with a growing understanding of how food can impact gut microbes or activate gene traits,” the NRA report reads.


Obejrzyj wideo: Los ases de McDonald (Może 2022).


Uwagi:

  1. Zulurisar

    Oni są źli. I propose to discuss it.

  2. Daizuru

    Jak przy okazji to niemożliwe.

  3. Garamar

    Problem jest niezwykły

  4. Helton

    Musimy żyć, jak spalić! Nie będziemy na czas. A potem życie się skończy.

  5. Lian

    Co za zdanie... super



Napisać wiadomość